Wilek Markiewicz
William — w twoim artykule “Gdy klamstwo sie powtarza, staje sie prawda” wystepujesz przeciw deklaracji Busha i Sharona na TV. “Wpierw ma byc pokoj, pozniej rokowania.” Twierdzisz ze to wyraza wzgarde do slabszego przeciwnika. Lecz nie jest to normalna procedura aby zawieszenie broni poprzedzalo rokowania?
To pytanie otrzymalem slownie i powtarzam je tutaj (w Communication Page – Vagabond). Bush i Sharon zadali natychmiastowe zawieszenie broni przed rozpoczeciem rokowan, co stanowi ultimatum. To nie byl styl Rabina i dlatego on cieszyl sie zaufaniem po obu stronach. Poslugiwanie sie wizyta Sharona w Stanach by lansowac Bush – Sharom telewizyjne ultimatum do Palestynczykow, bylo bardzo niezgrabnym i prowokacyjnym krokiem.WM
…………………………………………………………………………
Napisalem powyzsze linie w Vagabond lipiec/sierpien, rok 2006. Zreasumujmy chronologicznie poprzednie wydarzenia, przewidujac nastepne.
W listopadzie 1995 roku zydowski terrorysta zabil Rabina czym zadal ostateczny cios kwitnacym izraelsko – arabskim pokojowym rokowaniom. Pozniej Arafat, w trosce widocznie o wlasne bezpieczenstwo, wystapil z zadaniami nie do przyjecia przez Izrael. Arabski terroryzm, poprzednio prawie-ze nieistniejacy, zaczal rozwijac sie eksplozywnie, powodujac reakcje izraela. Perspektywa pokoju stala sie muzyka przeszlosci. Nieco pozniej widzialem Busha i Sharona razem na telewizji. Konfortowo usadowieni, wyglosili ultimatum: “Wpierw pokoj, pozniej rokowania. “Nie moglem wierzyc wlasnym uszom. Nastepna prowokacja przyszla ze strony arabskiej: 11-sty Wrzesien. To radykalnie zmienilo sens konfliktu; z arabsko – izraelskiego konfliktu, przeszedl on na wojne miedzy Zachodem a sztywnym Islamem. Syruacja byla skomplikowana przez masowa muzulmanska imigracje na Zachod, czym konflikty maja zewnetrzny i wewnetrzny charakter. Jesli chodzi o sytuacje Izraela, rewolucje w arabskim swiecie moze spowodowac anty-izraelski Tsunami. Sa rumory ze flota turecka moze akompaniowac tureckie okrety w kierunku Gazy. Jest Izrael gotow do konfrontacji z Turcja? Kraje arabskie moga walczyc po tureckiej stronie. Jakie szanse i interesa dla izraela sa w tym konflikcie – tylko by utrzymac pare izraelskich osiedli na Zachodnim Brzegu? Czy jest to warte ryzyka dla istnienia panstwa?