Z hiszpanskich mysli

(tlumaczyl Wilek Markiewicz)

Pociag przejezdzal kolo spiacego pod drzewem pastuszka z glowa oparta o kamien.

Jeden z podroznych rzekl:
– Albo glowa jest z bronzu, albo kamien jest z futra.

Drugi odrzekl:
– Nie ma bronzu tak twardego by sie mogl przyrownac do wieku dzieciecego. Zas miekkosc stokrotna ponad futro stanowi beztroska o jutro.

-Wiesz ze jestes medrcem – pierwszy rzekl.

– Ty rowniez – odparl drugi i sklonili sie sobie nawzajem.