Wyjąc do księżyca

Wilek Markiewicz

Wilek Markiewicz, Wyjec, technika mieszana: drzeworyt, pastel olejowy, komputer

Wycie do księżyca jest swoim własnym usprawiedliwieniem, połączeniem niepołączalnego, więc niemożliwym do ujęcia przez intelektualną analizę.

Przybliżone jest do surrealizmu. Logika, która komunikuje podstawowe połączenie przyczyny i skutku nie posiada bagażu dla ujęcia wszelkich wewnętrznych psychosomatycznych rzeczywistości. Surrealizm, brat twórczości, jest wyzwalającym monologiem myśli, wyrastających jak kwiatki ze szczelin twardej skały codziennej rzeczywistości.

Pozostawiam osąd czytelnikowi.

………………………………………………………………..

1. Jesteś w towarzystwie siebie samego bardziej niż z każdym innym. Tylko szczęście łączy, nieszczęście zmusza do analizy jak na polu walki. Chodzi nie o obiektywność spraw, lecz o subiektywność ich ważności; nie młodość/starość – twoja młodość/starość. Nie życie/śmierć – twoje życie/śmierć. W indywidualistycznym świecie, indywidualna odpowiedzialność.

2. Od rana wchodzę do niszy sporządzonej mi przez przeznaczenie. Nosimy w sobie zewnętrzny świat, zamiast na odwrót. Nie-wciągnięty w swe znudzenia, ni w marzenia, jestem wehikułem noszącym, co mnie tworzy. Świat wewnętrzny: ostatnia reduta wolności ze swym ładunkiem dobra i zła. Jak fale na morzu powstają skutkiem wiatru lub sił tektonicznych, tak moje automatyczne myśli pochodzą z wielokrotnych źródeł.

3. Nie szukaj konkluzji – nie będziesz wiedział czy istnieje sens i kierunek, słowem przeznaczenie. Bądź obserwatorem, nie sędzią. Oglądanie Szekspira nie uczyni cię Szekspirem. Pręcik życia cię podtrzymuje, a ty nim kręcisz jak chcesz i możesz. Nikt ci nie podpowie. Nie tak ważne jest żebyś wiedział gdzie podążasz, ile żebyś miał ręce na sterze. Pamiętaj kpie, że okręt najważniejszy.

4. Nie trzeba się dać luzowi, lecz trzeba umieć się samemu złapać za kark i nie trzeba tylko się dominować, trzeba również umieć się słuchać.

5. Mozaika to taniec i walka – bez mozaiki nie byłoby przeciwieństw, tylko jednolita masa. Egzystencja manifestuje się na krawędziach. Wszystko musi mieć swoje przeciwieństwo. Świetlisty świat byłby tak pusty jak całkowity mrok. Gdyby świat mógł być bez konfliktów, Bóg by nie stworzył szatana.

6. Na leżąco; w tych poziomych wrotach ku nie-egzystencji, oglądam przeszłość. Gdybym w tym, co by nie było, chciał odnaleźć siebie, a nie tylko nastroje, wtedy się objawia nakaz: bądź dumny, rycerzu życia. Jeżeli jesteś rycerzem, buduj i mebluj życie. Myślałeś, że zbudujesz pałac na lodzie. Pałac się nie ziścił, a lód się roztopił. Gdy rzeczywistość zabija tendencją, do ostatniej chwili utrzymujesz kontakt z życiem. Bierność może być agresją. Wybierz nie realizm lecz tendencję, gdyż ona ciebie wybrała.

7. Dlaczego ideały są nieosiągalne? Może dlatego, że wszystko zawiera swoje przeciwieństwo? Może uszczęśliwieni są ci, którzy, w połowie drogi, cyrkularnym spojrzeniem mogą zobaczyć całość czyli prawdę? A natchnienie? Może uchwycisz perfekcję czynem, nie przeżywaniem?

8. Patrzę z melancholią jak, niczym płatki z kwiatka, spadają cząstki mojego udziału w strukturze świata i zostaje mi obserwacja (malowanie), analiza (pisanie) i od czasu do czasu kiełbasa z piwem (moje ulubione). Może świat mnie zmusza bym był samotnym akwarium, lecz nie jestem stworzony na pustelnika, lecz żeby maszerować w orszaku ludzkości – na swoim miejscu, nawet gdybym miał żyć tylko chwilę.

9. Może świat służy tylko do okrasy dla bogactw, które masz w sobie? Pamiętaj, że jesteś tylko akwarium, tworem milionów lat ewolucji i tylko dobierasz i przebierasz w bogactwach, które cię otaczają i w których się unosisz. Grzejesz się we własnym wewnętrznym cieple, które się zwie optymizmem. Gdy go nie ma, pojawiają się kłopoty w funkcjonowaniu. Po milionach lat ewolucji świat nie ma wobec ciebie żadnych zobowiązań. Jesteś na swoim. Czy jesteś amebą bez eksodermu? Lecz – coś tu szwankuje; brak nam informacji. Kiedy jeździmy na świecie jak na koniu? Kiedy nie wiemy co dobieramy, a czego doprawdy nam brak? Jeżeli się dusimy, to czy z braku powietrza, czy też dlatego, że wymagamy zbyt wiele? Na ograniczonym terenie można manipulować wolą – czyli drobnymi krokami w dal. Czasem – w najgorszym wypadku – nieskończenie drobnymi krokami do nieskończoności, czyli tak, jak długo trwa życie.

10. Jeśli stałość jest najważniejszym kryterium wartości, jaka magia jest możliwa w obliczu śmierci? Taka sama jak w obliczu zgaszonej lampy. Nawet gdy przestanę być, chwila którą byłem pozostanie na zawsze moja. Czas i przestrzeń nie należą do nikogo, co w nich – do wszystkich.

11. Charakter: co prowokuje reakcje od wewnątrz. Gdzie tu przemiana czasu na wartość? Jakie doświadczenie przeważa, jak się nie sypać w niewidzialny pył w każdej chwili? Jak nie-trwogę życia przekształcić w nie-trwogę śmierci i na odwrót?

12. W pustce szybuje diabeł. Gdy masz diabła za lokaja, kusi cię ku pustce. Z perspektywy pustki, niewiadomo jaki świat się ofiaruje; ci z góry – u dołu i na odwrót. Ci z nieba – w czeluści. Ci z ziemi – zawieszeni w nicości. Ci z ognia – w wodzie. Ci z wody – płoną. Chcemy powrotu do „intelligent design”? Możliwe, że świat się zawiera w małym woreczku ad infinitum i wszelkie odpowiedzi mamy w sobie. Nie przekrzywiaj się deszczowi, bo pada.

13. Potrzebuję innych dróg… Dziwna fizyka, dziwna chemia, coś się stwarza i to coś się charakteryzuje świadomością. Może świadomość jest pobocznym produktem tej dziwnej struktury; nie dla upodobania się, ani dla nie-upodobania. Jak chmura na niebie; czy się jej ktoś pyta, czy chce istnieć?

14. Najpierw powstało życie – niewiadomo jak. Następnie powstała aktywna reakcja/zachowanie – niewiadomo jak. Następnie powstał intelekt – niewiadomo jak. Następnie powstała podświadomość/nadświadomość – niewiadomo jak. Następnie powstało quantum, współdziałanie – niewiadomo jak. I ta ogromna budowla spoczywa na fundamentach cząstek materii (?).

15. Artysta jest koniem, rzemiosło – drogą, a sztuka – osądem. Pędź koniu, końskim pędem – o siło – wyrażona pięknem! Cel filozofa jest zmysłowy nie umysłowy, bo filozofia się sprowadza do pojęcia: jak osiągnąć satysfakcję? Pojęcie sztuki jest naszą biologiczną reakcją na pewien porządek. Artysto: Sztuka nie jest twoim problemem; rób swoją robotę, czyli rzemiosło. Oddaj się stanowi, w którym jesteś; to jedyne co masz do dyspozycji. Nie ważne co wybierasz, ważne jest kto/co ciebie wybiera. Buntujesz się przeciw życiu – żyjesz. Buntujesz się przeciwko śmierci – umierasz.