Tworczosc na krancach

Wilek Markiewicz
Inspiracja moze byc kwestia paroksyzmu.Tworczosc jest bardziej intensywna w czasie wojny niz podczas pokoju oraz na krancach ideologii, jak komunizm czy faszyzm. Wiemy ze u Sowietow wojskowy folklor byl pelen eposu. O nazizmie wiemy mniej; “Lili Marlene” i “Heili Heilo” przychodzi na mysl. Co do poezji sowieckiej, Majakowski stoi chyba na pierwszym miejscu. Nie znam podobnych u nazistow. Widzialem sowieckie filmy wojenne, mniej u nazistow i slabsze jakosciowo. Pamietam pare filmow niemieckich z czasow chyba pierwszej i drugiej wojny swiatowej. Widzielismy czarnych jencow wojennych siedzacych wokol ogniska, spiewajacych, tanczacych jakies plemienne tance i na rozkaz szczerzacy zeby jak zwierzeta by przedstawic ich nature “podludzi.” Nastepnie pokazali maszerujacych niemieckich zolnierzy. Producenci nie zdawali sobie sprawy ze ci czarni wokol ognia ze swymi piesniami, tancem i nawet z wyszczerzonymi zebami, byli bardziej artystyczni niz wygladzeni zolnierze ktorzy wygladali bardziej na paradujacych w komercjalnym pokazie mody Jesli chodzi o literature nazistowska, mam dwa egzemplarze ktore wykazuja ze ta literatura mogla istniec. Jezeli dwa wpadly mi pod reke, inne chyba istnieja; Jeden mlody czlowiek, ktory na zapytanie mojego przyjaciela: “dlaczego jestes takim nazista?” odpowiedzial: “dla mnie to jest jak orgazm.” Dla dobrej czy zlej sprawy, glupoty i inspiracje moga sie nadarzyc.

Pierwszy przyklad, zdaje sie ze go czytalem po polsku, nie wiem czy w oryginale, czy z niemieckiego tlumaczenia, byl pod tytulem: “… spiewa.” (… = imie meskie, ktorego nie pamietam). To byla historia Eskimosa z sowieckiego Arktyku, ktory sankami o psim zaprzegu przejezdzal tundre do dalekiego mityngu. Nie bylo latwo przedstawic kogos spiewajacego w samotnosci, zwlaszcza o obcej kulturze, ale mam wrazenie ze autor spisal sie niezle. Na mityngu bylo wielu ludzi, przewaznie Rosjanie i pijani. Mloda atraktywna dziewczyna w zolnierskim mundurze, wykreslala diagram na scianie, tlumaczac: “Niemcy atakuja…” Pijana i znudzona audiencja rozpoczela bojke i byla proba masowego gwaltu na dziewczynie, prawdopodobnie rowniez pijanej, bo smiala sie, bronila sie i powtarzala: “Niemcy atakuja…” W nastepnym rozdziale Eskimos wraca do swego igloo, spiewajac w drodze. Pamietam tylko ze dalej nie wiedzial o co na tym mityngu sie rozchodzilo i bylo dobrze rozlac krew bialego czlowieka.

Drugi przyklad, czytalem po francusku w jakiejs krancowej publikacji: To byla historia chlopskiej rodziny, w sercu Francji.Nie pamietam dokladnie, autor opisywal nie konczaca sie sage zycia starej aryjskiej rasy. Szef klanu dowiaduje sie ze wybuchla wojna anty-bolszewicka(?) wiec zaplanowal: pojdziemy na front, zona bedzie gotowac dla zolnierzy… Gdy sie zglosil w centrum mobilizacji, otrzymal odpowiedz: “za pozno.” Zapytal: jesli dzis za pozno, czy moge wrocic jutro? Otrzymal odpowiedz: “Wroc gdy bedziesz mlodszy, ha, ha, ha!”Wrocil do domu i obwiescil: Bedziemy celebrowac — jestem stary! Jestem stary!” I tak z wesola celebracja historia sie konczy.

W Polsce kolaboracyjna prasa byla nazwana gadzinowka. Wiemy dobrze jaka byla i jest nazistowska filozofia. Wiemy mniej o tworcach w literaturze, muzyce, sztuce. Dobrze wiedziec o wszystkim co tyczy przyjaciol i wrogow, aby znalezc swoja role w ramach darwinowskiego swiata.