Konkurencja myślowa ze sobą

Wilek Markiewicz

Przypomniała mi się wlasna poezja “z cielęcych lat” którą zamieszczam nim nie zapomnę na nowo. Przy okazji zamieszczam coś nowego, jak zwykle w nieco surrealistycznym ukropie

1. O czym tu pisać
O czym tu pisać kiedy myśl leniwa
Żeby pisanie było wielkim wypoczynkiem
Czy nanizać każde słowo które się nasuwa
By urósł stek nonsensów i puścić go swym nurtem.

A może tak właśnie pisać się zaczyna
Gdy spływa wlasnym szlakiem, swym postanowieniem
Stan który nie wie co to zamiar, praca, dyscyplina
Zjawia się gdy nie czekasz, a zwie się “natchnieniem.”

I płyną fale słów nieustające
I rośnie przed nami treśc z duszy wyrwana
Tajemnicze wzruszenia, zmysły radujące
Jakby symbol piękności bez formy ni miana.

2. Konkurując myślami ze sobą
Gdy układam głowę w zmyśloną fryzurę
Gdy zamykam oczy nie widząc co strzyc
Kiedy mężne podszepty wznosza sie pod górę
Bywam gdzie inni nie znajdują nic.