Dumania o Baudelaire

Wilek Markiewicz

Przechodzilem obok Akademii Francuskiej w Paryzu i natknalem sie na kamien poswiecony pamieci Baudelaire z wyrytym tekstem (w moim tlumaczeniu):

Czy nieprawda o Boze, ze hold najwyzszej klasy
Jaki mozemy zlozyc z glebi naszej godnosci
To jest ten szloch potezny, co biezy po wszechczasy
Azeby zemrzec w koncu u progow Twej wiecznosci.

Nieraz zastanawialem sie nad tym doborem tekstu holdu dla Baudelaire, ktory stanowil zaprzeczenie jego zywota i tworczosci; Baudelaire byl ateista, mizantropem, mazochista i nalogowcem. Antysemityzmem pono pozostawial Wagnera w tyle. Jeden jego wiersz rozpoczyna sie: “Bylem znow u tej strasznej Zydowki.” Po co tam szedl, nikt go nie zmuszal, pewnie jeden z symptomow jego mazochizmu. Jego dziela pod zbiorem “Kwiaty zla” zawieraly wiersze jak: “Modlitwa do szatana,” “Haszysz,” “Raso Kaina, raso Abla” ktory sie konczyl wezwaniem: “Raso Kaina, wejdz w niebiosa – I na ziemie zrzuc Boga.” Z Jednego dluzszego poematu: “Sapho” przetlumaczylem dwie zwrotki:

Matko gier lacinskich i grackiej namietnosci
Lesbos, twe pocalunki rzewnosci lub mocy
Pelne slonecznych zarow, zrodlanej swiezosci
Tworza dumna ozdobe twoich dni i nocy
Matko gier lacinskich i greckiej namietnosci
………………………………..

Bo Lesbos mnie wybrala z wsrod wszystkich na Ziemi
Abym spiewal sekrety rozkwitlych zarnych lan
Bo od dziecinstwa wszedlem sciezkami tajemnymi
W swiat urywanych smiechow i przytlumionych lkan
Bo Lesbos mnie wybrala z wsrod wszystkich na Ziemi

Nieraz zastanawialem sie jak Baudelaire “wszedl od dziecinstwa sciezkami tajemnymi” i wyobrazilem sobie nastepujace scenario: Siostra czy kuzynka powiedziala mu: “Karolku, masz na cukierki i zmykaj!” Karolek wzial na cukierki i miast zmykac przylozyl oko do dziurki od klucza, co dalo istnienie slawnego poematu.