BOG/CZLOWIEK = CZLOWIEK/BOG

Wilek Markiewicz

greek1greek2
Bylem niegdys w restauracji ozdobionej malymi replikami starych greckich statul. Co zwrocilo moja uwage, to dwa popiersia niedaleko od siebie. jedno reprezentowalo twarz z archaicznej Grecji, drugie z Grecji klasycznej. Twarz archaiczna, brodata, o prawie-ze migdalowych w formie oczach i cienkich rysach, reprezentowala enigme, psyche okryta jakby chmura psychicznego niepokoju.

Druga twarz wyrazala klasyczna urode mogacej przynalezec do kobiety lub mezczyzny. Nie bylo tam specjalnie wyrazu meskosci czy kobiecosci. Lecz to nie byla twarz bez wyrazu, wyrazala ona mlodoscc — wieczna triumfujaca mlodosc transcendujaca wszelko co inne. Ten wyraz proklamowal prosta czysta egzystencje przewyzszajaca wszelkie tajemnice, konflikty lub nostalgie. Innymi slowy, to byla twarz boga i bardzo ludzka jednoczesnie. Ta statua proklamowala:” Bog jest ludzki i czlowiek jest Bogiem.” Stary Testament glosi ze Bog stworzyl czlowieka na swe podobienstwo. Grecy stworzyli Boga na ludzkie podobienstwo i te dwa pozorne przeciwienstwa jakos sie polaczaja. Nie ma arogancji w tej perfekcji mowiacej za siebie, lecz po prostu stwierdzenie faktu. Jest to takze stwierdzenie faktu ze Raj jet na ziemi, ze swiat jest doskonaly i czlowiek/bog bierze to za fakt sam w sobie.Ten optymizm bez fanfary jest charakterystyczny dla Grekow i nikt nie wyrazil tego tak prosto.

Monoteizm narodzil sie na pustyni wypelnionej niewidzialnym Bogiem/duchem gdzie nie ma nic procz piasku i nieskonczonosci. Czlowiek wypelnil swa wyglodniala dusze bogiem/duchem jako wyrazem spiritualnj daznosci do czegos nieosiagalnego, bedac w poszukiwaniu roslinnosci i wody, od oazy do oazy. Inne religie i wierzenia — Hinduizm, Buddyzm, Ezoteryzm — narodzone i kultywowane na szczytach tybetanskich gor lub w tropikalnych dzunglach. byly religie krancowosci klimatu i niepokoju, gdzie ludzkie i zwierzece formy laczyly sie w jedno by stworzyc potworne sily, na miare ludzka i zwierzeca. Greccy bogowie sa czysto ludzkie. Ich akty potegi byly wyrazane na miare ludzkich zainteresowan. Oni przerastali metafizyke. Ich sama obecnosc proklamowala: “Nie szukaj tajemnic, wszystko jest otwarte. Nie szukaj perfekcji, ona jest tutaj. Raduj sie fizycznym, ktore jest boskim w sobie.”

Grecka koncepcja mitologii jest w zgodzie z naszymi — genami(?!) gdyz czlowiek ktory ucieka od fizycznego swiata jest jak ryba ktora ucieka od wody, bo za mokra. Dla ryby raj musi byc woda. Raj musi byc w harmonii miedzy wymogami i otoczeniem. Jezeli roslina nie moze absorbowac wilgoc z gruntu, jest to problemem samej rosliny; oto esencja nauki greckiej.

To nie oznacza ze Grecy nauczaja nas bysmy sie dostosowali do otoczenia, lecz raczej do ujrzenia otoczenia jako bezgranicznosci i do nas nalezy mozliwosc bezgranicznego rozwoju. Antyczni Grecy nauczaja w tej antycznej czesci twarzy na rzezbie: badz jak bog. zyj swe codzienne zycie jako boskie. Wszystko wokol ciebie jest boskie co zasluguje na ciebie, jak ty na nie.

Jesli zaakceptujesz ta filozofie jko obramowanie dla twojego zycia, narzuca sie pytanie pchajace nas w tyl ku niepokojowi, co dystancjuje nas od greckich bogow: prawda,czy samochipnoza? Jesli osobista satysfakcja wyraza sie duchowej zgodzie z nasza rzeczywistoscia (akceptowanie akceptacji), wiec jaka jest roznica miedzy satysfakcja miernoty i boskiej satysfakcji? Osobiscie mysle ze grecka odpowiedz bez odpowiedzi bedzie: “to zalezy od ciebie.” Picasso powiedzial: “Sa artysci ktorzy robia slonce z zoltej plamy i sa artysci ktorzy robia zolta plame ze slonca.”

Voltaire oglaszal w Candide: ” Wszystko co najlepsze jest w naszym swiecie” i rowniez “uprawiajmy nasz ogrod.” On byl sarkastyczny jak Voltaire zazwyczaj byl, lecz jego sarkazm wyrazal nasza niezdolnosc pojecia wielkosci “swiata” i “ogrodu.” To bylo pojecie wyryte na archaicznej greckiej twarzy na rzezbie