“Odpowiedz Czytelnika” (2)


A zatem czyż samotność nie jest darem ?
Czy jako drobny atom Całości, związani na wieczność z Prawdą,
będąc bez wyboru, z definicji na zawsze Jednością,
nie powinniśmy dziękować za samotność?
Za te chwile, kiedy w zapieczonym kokonie bycia oddzielonym,
możemy odczuwać granice ?
A może to kolejna iluzja ?
A może forma, jaką jesteśmy, kokon w którym wydaje nam się żyć
jest sztuczką, trikiem bogów.
Może tak naprawdę nie ma samotności ?
A może to co nazywamy nią jest własnie aktem
połączenia, jedności, zespolenia.
Może jak para kochanków, jesteśmy dualnością,
która ginie w chwili uniesienia.
Zys