Jak Polacy uratowali Jamestown

Maciej Kaniewski z Florydy odkryl i zeslal nam ta historie Polakow – Ojcow Budowniczych Ameryki :

Tak naprawde… to historia Ameryki zaczela sie w roku 1607, kiedy to London Company wyslala trzy statki do Nowego Swiata z zadaniem zalozenia bazy wymiany handlowej. Po pieciu miesiacach zeglugi 104 osobowa expedycja dotarla do Chesapeake Bay w kwietniu 1607 roku. Dalsze siedemnascie dni zajelo penetrowanie rzeki James River, celem wybrania odpowiedniego miejsca na baze.

Jak sie wkrotce okazalo nie byl to szczesliwy wybor . Miejsce okazalo sie niskopolozone i bagniste. Brak jedzenia , paskudna woda, malaria, Indianie. Nawet pogoda okazala sie paskudna. Bylo to- jak wyprawa na Ksiezyc- bez szans powodzenia,

I tak to bylo… i tak zostalo zapisane.

Mimo wszystkich przeszkod kolonia przezyla, jakos przezyla! Ale czy my -wspolczesni– znamy prawdziwe przyczyny niepowodzenia misji oraz to, w jaki sposob uratowano przedsiewziecie?

Oczywiscie nie- ale to jest zupelnie inna historia… to resztka tej prawdziwej historii.

Kolonia Jamestown nie miala nawet roku, a juz wydawalo sie ze przestanie istniec. Na szczescie kapitan John Smith dowodca osadnikow zrozumial, dlaczego przedsiewziecie sie wali. Jego towarzystwo zlozone bylo z gentelmenow odwaznych, chlonnych przygod i dzielnych, ale zupelnie nieprzygotowanych do zadan, jakie przed nimi postawilo zycie. W raporcie wyslanym do sponsorow przedsiewziecia napisal krotko- Przyslijcie mi prawdziwych chlopow z jajami! Ciesli , murarzy i kowali, wole garstke takich- niz tysiace nygusow- jakich poslaliscie ze mna….

We wrzesniu 1608 roku ze statku “Good Speed” na lad zeszlo szesciu barczystych mezczyzn. Grupa ratownicza! Z toporami na ramionach razem z kapitanem Smithem nowi poszli w las poszukac lepszego miejsca na siedlisko..

W trzy tygodnie przesieka byla gotowa, zbudowany piec smolarski , a nowi cieli juz sosne i destylowali smole i dziegc….byla to pierwsza fabryka w Nowym Swiecie.

Nastepnie owa szescioosobowa grupka wybudowala warsztat do wyrobu mydla i tartak. Gdzies w listopadzie w miesiac po przyjezdzie “szostki” do Jamestown, inni kolonisci podbudowani ich przykladem wzieli sie do solidnej roboty. Wedlug raportow i swiadectwa kapitana John’a Smith’a pierwsza angielska kolonia w Ameryce ocalala tylko i wylacznie dzieki szesciu morowym chlopom o nie anglosasskich nazwiskach:

Michal Lowicki
Zbigniew Stefanski
Jur Mata
Jan Bogdan
Karol Zrenica
Stanislaw Sadowski

Bo tych szesciu morowych chlopow , ktorzy uratowali Jamestown, ktorzy nauczyli i pokazali Anglikom, jak nalezy pracowac ….bylo Polakami. I zrobili to na dwanascie lat przed przybyciem “Mayflower”!

Oto historia, jaka opowiedzial mi nie byle kto, ale sam Paul Harvey, zapisana jest przez jego syna, Paula Aurandt w ksiazce pt “More of Paul Harvey”s The rest of the story” na str 130…

Dlatego wpadajac w specyficzny styl Paula Harvey chce dopisac reszte historii…

Tak bylo..tak opisal to kapitan John Smith….ale dzis- nikt o ” tej ” reszcie historii nie pisze. Jeszcze mniej liczni o tym wiedza. Nikt nigdzie nie wybudowal zadnego pomnika szesciu Polakom- rzeczywistym Ojcom Budowniczym Ameryki! W stolicy Ameryki nie ma zadnej nawet najmniejszej uliczki nazwanej ich imieniem, zaden statek nie niesie ich imion, nikt o nich nie uczy dzieci w szkolach- mimo, ze o “ksiezniczkach” indianskich robi sie filmy i kreskowki.

Ale to jest zupelnie inna historia… zupelnie prosta, choc prawdziwa . Otoz tak juz jest ,ze kto inny robi historie,,,kto inny ja pisze, ktos inny potrafi wyciagac wnioski, a jeszcze calkowicie zupelnie ktos inny korzysta…. i robi interes…

I o tym nalezy pamietac!

Roman Kafel, Dallas