Wilek Markiewicz
Lubie spekulacje filozoficzno — naukowe, wiec oto cos dla amatorow:
Popularna hipoteza glosi ze jak nasz kosmos skonczy sie z “Big Crunch” nastepny “Big Bang” da poczatek kompletnie innemu wszechswiatowi, poniewaz podobny bezmierny kompleks nie moze sie powtorzyc. Proponuje kompletnie odwrotny punkt widzenia, czyli ze nie ma innej mozliwosci jak powtorka do najdrobniejszego detalu.
Pre-determinizm i wielokrotna powtorka sa blizniacze; wiecznosc po obu stronach Czasu.
Kazda akcja jest reakcja, czyli samorzutne zmiany nie istnieja. Kompletnie zamkniety system pozostaje ten sam. Wiec kompletnie zamkniete naczynie, lub pocisk przelatujacy kompletna pustke, oba reprezentuja “zamkniete systemy.” Nasz wszechswiat jest zamknietym systemem, poniewaz nic nie istnieje poza nim. Zmiany w zamknietym systemie moga byc niezmiernie skomplikowane, lecz zawsze sie koncza tymi samymi jednoczesnymi “zmianami – nie zmianami.”
“Big Bang” jest jedynym spontanicznym, podstawowym, procesem akcji – reakcji. Pierwotna eksplozja musiala byc absolutnie symetryczna, poniewaz nie nie moglo byc zmian gdy pierwiastki w rozpedzie sa absolutnie jednakowe. Gdy pierwiastki zwolnily swoj inicjalny rozped i zaczely sie laczyc, reagowac miedzy soba, stwarzac kosmiczny pyl, gwiazdy, galaksje, zycie… nie wazne jaka bykolwiek zaszla skomplikowana sytuacja, zawsze dominujacy pierwszy krok stwarza wzorzec. Przypadek, chaos, istnieje tylko z punktu widzenia poszczegolnych elementow, lecz nie z punktu widzenia pra-poczatku; “Big Bang,” martwy krol, kontynuuje swe rzady. Mozemy porownac sytuacje kosmiczna do modelu osmiornicy: jedna macka moze nie wiedziec o pozycji lub akcji drugiej. Lecz glowa ktora jest trzonem jednosci organizmu, wie.
Pozostawmy kosmiczny uniwersalny wymiar i przejdzmy do warunkow ludzkich. Czlowiek paradoksalnie moze byc “zywym dowodem” wielokrotnej powtorki rzeczywistosci swiata. Poniewaz wybralismy antycypacje jako temat, mozemy swobodnie dyskutowac o nie uznanych mozliwosciach. Wiemy ze istnienie “szostego zmyslu” nie jest przyjete w nauce, lecz armia i policja tych osobnikow zatrudnia. Jesli chodzi o “medium,” oni nie tylko powiedza czy wygrasz milion lub zlamiesz noge, przez zdolnosc przewidzenia oni sa nieswiadomymi zwierciadlami wszechswiata, swiadczacy ze wszystko co istnieje zaistnialo i zaistnieje wiecznie. Teoretycznie, odkrycie tego co sie stanie jest analogiczne do tego co juz sie stalo – w przyszlosci. W tym punkcie widzenia, przeszlosc, terazniejszosc i przyszlosc istnieja jako jednosc. W naszym Newtonskim swiecie jestesmy zaprogramowani ze czas i przestrzen istnieja jako osobne wymiary. Lecz np. w swiecie Quanta, jak w innych, koncepcje wymiarow traca swe Newtonskie znaczenie. Dla nas, w codziennym swiecie inne sa nieistniejace. Lecz ci ktorzy byliby zdolni przejsc z jednego wymiaru do innego, znalezli by sie “tam” np. w nieskonczonym swiecie, podczas gdy nasz dla nich bylby nieistniejacy. Koncepcje matematyczne moga kolidowac z logika; Niels Bohr rzekl do swych uczniow: “panowie i panie, nie rozumiem ani slowa z tego co wam powiedzialem.” Dla nas najwazniejsza rzecza ktora mozemy odebrac w teorii quanta jest ze nie wszystko mozna pojac codzienna logika. “…I wciaz wierze biednymi zmyslami — ze ci ludzie na drugiej polkuli — musza chodzic do gory nogami.” — Tuwim. Choc nie chodzilo mu o quanta, porownanie jest do przyjecia. Nieznane przewidzenia moga byc myslowym przerzutem do innego wymiaru o innych prawach i pojeciach.
W naszym Newtonskim wymiarze wszystko podlega naszym zmyslom i rozumowaniu. Co sie wymyka tym kryteriom jest odrzucone. W wymiarach quanta nic nie jest zrozumiale, poruszamy sie w nich matematycznymi rownaniami. W wymiarze newtonskim, tylko materia – energia wykonywuje swe powtarzalne przemiany, podczas gdy Czas i Przestrzen sa niezmienne. Dla matematykow przestrzen moze sie wyginac, czas moze sie rozciagnac, Kot Schroedigera moze byc zywy i martwy jednoczesnie. Dla naszych skromnych newtonskich pojec, Kot Schroedigera jest zywy lub martwy i czas i przestrzen sa wieczyste i niezmienne, one istnieja tylko jako wymiary. Newtonska przestrzen nie moze byc porowhana do pojemnika, bo pojemnik przez definicje ma ograniczenia i jest obiektem do zmian. Przestrzen ma byc porownana raczej do bezgranicznej sceny, pustki nie posiadajacej niczego wlasnego, zawsze otwarta do odwiecznego, powtarzajacego sie dramatu. Rowniez nie powinien byc tylko jeden “Big Bang;” jako ze przestrzen jest nieskonczona, jest dosc miejsca dla nieskonczonych “Big Bang.” Czy maja byc lustrzanym odbiciem miedzy soba? Doskonaly temat dla “Space Opera.”
Co moze to oznaczac dla nas? Nic i wiele jednoczesnie. Nic, bo nic nie mozemy na to poradzic i wiele, poniewaz o ile przewidujemy ze wszystko ma sie powtorzyc, wlacznie z nami, wie mamy nosic w sobie swe nieba i piekla odwiecznie. Musimy wiec powiekszyc nasz sens odpowiedzialnosci na miare wiecznosci. Rowniez, gdy wszystko ma sie powtorzyc, to redukuje nasz egocentryzm. Starajmy sie wykorzystac do maksimum co nam przyrzeka dluga/odwieczna droga.
