Wilek Markiewicz
Istnienie
Czy istnienie istnieje? Dla wielu Hindusow nie ma na to definitywnej odpowiedzi. Istnienie jest bardziej subiektywnym stanem niz obiekywna definicja. Elementy mozna dodac i ujac i moga transmutowac od fizycznego do duchowego, od niepewnosci do dogmatu.
Powierzchownie, istnieja formuly dla wszystkiego. Mozemy je zaabsorbowac przez nauczanie lub trening. Domeny fizyczne i duchowe, w swej esencji na antypodach, maja jedna ceche wspolna: one sa bardziej obiektem do formul niz domeny spoleczne czy tworcze. Nie zaliczam ideologii do formul, gdyz formuly sa scisle, podczas gdy ideologie pozostaja tematem dyskusji. Swiat fizyczny moze byc zbadany fizycznymi formulami. W swiecie duchowym wszystko jest formula, od magii, alchemii, modlitwy, czy innych praktyk. Na poziomie spolecznym istnieja subtelne i tajemnicze drogi, na przyklad tajemnica prawdziwej popularnosci. Milionerzy by wydali swe miliony by ja uzyskac. Lecz brak formuly, drogi sa czysto instynktowne. To samo tyczy tworczosci; mozna sie nauczyc pewne powierzchowne dojscia, podczas gdy wrota pozostaja zamkniete dla nie-wybrancow.
Akt zycia
Roznica miedzy zagadnieniem “co jest zycie” i “jak zyc” jest ta sama co miedzy “software” i “hardware” w komputerze. Zycie to akt w specyficznych “krajobrazach.” Nasz pierwszy krajobraz to nasze srodowisko, zas drugi – nasza aktywnosc. Reagujemy wobec tych “krajobrazow” poprzez adrenaline i acetylcholin. ta kombinacja akcji – reakcji jest to co okreslamy aktem zycia. Sila spoleczna jest dominujaca; kontroluje srodowisko i gdy jej odpowiada, ignoruje duchowosc. Gra spoleczna jest glownie darwinowska walka o dominacje, zas tolerancja nastepuje miedzy rownymi.
“Krajobrazy” ostatniej deski ratunku (dla pokonanych): W sytuacjach jak wiezienia czy szpitale gdzie “krajobrazy” dla akcji nie istnieja, pozostaje wewnetrzny swiat mozgu: idee. One zastepuja istotne zjawiska fizycznego swiata i reagujemy na nie analogicznie adrenalina i acetylcholinem.
Duchowosc
Krajobrazy idei moga byc zamieszkale przez eteryczne wyczucia lub zjawiska i kontakt z nimi – czyli z nami samymi – mozemy zakwalifikowac jako duchowosc. I co moga te duchy nam powiedziec? “Jestesmy czescia wszelkiej egzystencji, wlacznie z nie-egzystencja. Zrozumiesz, to niewazne czy my jako duchy istniejemy czy nie. Waznym jest bys sie wystawil nazewnatrz siebie, bys wyczul kim jestes i co musisz lub nie. I doprawdy niewazne jak dobre lub zle sa twe natychmiastowe warunki, lub czy masz piec minut lub piecdziesiat lat przed soba. Kazda z twoich chwil jest chwila twoich rendez vous z przeznaczeniem i z tej platormy mozesz sie polaczyc ze soba by brac udzial we wszelkich zmaganiach.”