O moralnosci

Wilek Markiewicz

Moralnosc, jedno z glownych filozoficznych zainteresowan, przynalezy raczej do religii niz filozofii i stanowi jej glowna sile. Filozofia i religia roznia sie co do konceptu moralnosci tym, ze dla filozofow moralnosc jest na sluzbie filozofii. Dla religii natomiast, moralnosc jest utozsamozniona z samym Bogiem, wiec stanowi najwyzsza wartosc.
 
Dlaczego, we wszystkich religiach, moralnosc stanowi pierwszenstwo? Istota luddzka jest jedyna wsrod gatunkow wykazujaca swiadomosc i empatie, wiec sadze ze empatia jest wyrazem najwyzszego stopnia w ewolucji. Empatia nie jest owocem jakiejs teorii, lecz pochodzi ona z wnetrza, z ludzkiego wrodzonego instynktu, ktorego religia stala sie pierwszym wyrazem. Naturalnie empatyczne jednostki, wniesli, jako prorocy i gurus, te wrodzone u nich wartosci, tlumom mniej empatycznym. Empatia w swym rdzeniu nie jest filozoficzna poniewaz filozofowie maja tendencje wytlumaczenia wszystkiego, podczas gdy empatia jest logicznie niewytlumaczalna. Empatia weszla do swiata religgi — stala sie trescia religii — glownie poniewaz religia nie stara sie wytlumaczyc wszystkiego. Wartosci dla samych w sobie sa konceptualna abstrakcja; wynagrodzenie jest przyrzeczone lecz niezagwarantowane. Sw. Jan od Krzyza w swym pieknym poemacie, Sw. Franciszek z Assyzu, mistycy Sufi, zydowscy mistycy, wszyscy oni wyrazali milosc do Boga sama w sobie, bez wyczekiwania nagrody:

“Boze, nie potrzebuje Twojego raju i nie boje sie Twojego piekla; dlaczego wiec Ci sluze? Bo Cie kocham.” — Balszemtow.

TirukKural, na dlugo przed chrzescijanstwem, rzekl: “Malostkowi zalecaja by nagradzac ludzi za ich zalety; a kto udzieli otuchy tym, ktorzy na to nie zasluguja?” Jeden z faraonow, nie pamietam ktory, opisal jak Fenicjanin, ktory nie rozpoznal faraona, wysmiewal sie z Egipcjan, zwajac ich glupcami, poniewaz ratowali zycie tonacym wrogim zolnierzom ktorzy przegrali bitwe. Faraon pomyslal: “Jestem dumny z tego rodzaju glupoty!”

Moralnosc, milosierdzie, empatia, jest wyrazem nastawienia wobec slabszego. Silny nie potrzebuje moralnosci by funkcjonowac sprawnie, zdrowy rozsadek wystarcza. W mitycznych spoleczenstwach bogow i olbrzymow niewiele moralnosc zajmowala miejsca, bo kazda jednostka stanowila sprawnie funkcjonujaca fortece. Moralnosc nabiera sensu gdy nastepuje podzial na silniejszych i slabszych. Pierwszy krok ku moralnosci nastepuje na polu biologicznym; ochrona potomstwa. Oczywiscie jest to jeszcze wyraz egocentryzmu. Prawdziwa moralnosc zasluguje na swa nazwe w sytuacjach gdzie osobista korzysc nie jest celem. We wielu wypadkch jest ona doceniona i wynagrodzona, na przekor oczekiwan, dlatego moralnosc nie jest anomalia lecz ogolnie uznanym i powazanym pojeciem. Bedac instynktem, moralnosc nie moze sie mylic. Wpierw atenska demokracja, nastepnie chrzescijanstwo maja ta zasluge ze ustanowili ja prawnie jako najwazniejsza. Postawily faktycznie moralnosc ponad sprawiedliwosc; istnieje amoralna sprawiedliwosc, natomiast nie ma niesprawiedliwej moralnosci.

Chrzescijanstwo jest religia najbardziej empatyczna wsrod wszystkich gdyz wlaczylo “milosc” do swej struktury. Inne religie podkreslaja “sprawiedliwosc” i “litosc,” stanowiaca wiekszy dystans niz pojecie milosci. Grecy jednak, na dlugo przed chrzescijanstwem, wypuszczali jencow po bitwie. Nienawisc i okrucienstwo byly praktycznie nieznane. Demokracja narodzona w Atenach wprowadzila koncept dzielenia wladzy raczej niz uchwycenia wladzy. Czy ktos byl slabszym czy silniejszym to bylo mniej istotne. Wiec demokracja jest jedynym nie-religijnym wyrazem moralnosci. Zauwazmy ze demokracja, jak religia, nie stara sie calkowicie wytlumaczyc siebie, podkreslajac tylko swa moralna wyzszosc.

Poglad demokracji na sprawiedliwosc jest bazowany na milosierdziu bardziej niz na ukaraniu. Wyobrazmy sobie sytuacje w ktorej wiadomo ze jakis potworny zbrodniarz chowa sie w tlumie niewinnych ludzi i niesposob go wykryc. W totalitaryzmie, cala grupa mogla byc ukarana, by sie upewnic ze winny sie nie wymiga. W spoleczenstwie gdzie demokracja i autenyczne chrzescijanstwo panuje, cala grupa odzyskalaby wolnosc bo “lepiej wyzwolic stu winnych niz ukarac jednego niewinnego.” Oczywiscie to sie stosuje do tych ktorzy praktykuja, a nie tylko glosza.

Wiemy jak moralnosc sie wyraza, jaka sile ona wywiera na tych ktorzy naznaczeni sa empatia, lecz to nam nie wyjasnia calkowicie istote moralnosci. Jest to instynkt, jak seks, glod i inne instynkty, jak lek przed smiercia. W sumie, to sie dolacza do grona naszych najbardziej intymnych zagadek.